sobota, 4 maja 2013

Początek

"Everything must have a beginning"

Witam wszystkich serdecznie na moim blogu.

Jestem całkiem młodym nabytkiem Ameryki. Przyjechałam tutaj kilka miesięcy temu po kilku uprzednich pobytach, z tym wyjątkiem, że teraz mogłam zostać na stałe. Po przejściu wielu etapów mojego uczucia do USA (od zachwytu, zauroczenia, nienawiści do akceptacji i krytyki nowej rzeczywistości) postanowiłam zacząć dzielić się tymi emocjami i spostrzeżeniami z tymi, którzy będą chcieli je skomentować, którzy pragną poznać bardziej "Ziemię (podobno?!) Obiecaną".

Mówi się, że Ameryka przyciąga jak magnes ludzi z całego świata, którzy wierzą w American Dream. Podobno tutaj możesz być kim tylko chcesz i robić cokolwiek na co masz ochotę. Ale mówi się także, że Ameryka już się skończyła, że nie istnieje, że nie warto tu przyjeżdżać, bo to już nie te czasy. Umberto Eco napisał: "By istniało zwierciadło świata, świat musi mieć jakiś kształt". Jak wygląda życie w Stanach Zjednoczonych Anno Domini 2013? Jaki kształt ma USA? Kto te kształty tworzy?

Mówi się także, że prawda albo racja jest jak tylna część ciała zaczynająca się na "D" - każdy ma swoją, ergo, ja także mogę mieć swoją i zamierzam ją na niniejszym blogu przedstawić.

O czym będzie? O życiu codziennym, o ludziach, o wydarzeniach bieżących i wygrzebanych wprost z archiwum, oczywiście o Polonii i Polakach poza granicami naszej Ojczyzny - słowem, o wszystkim co ma związek z polsko-amerykańskim życiem.

Zachęcam do odwiedzania mnie i komentowania moich poczynań.